Alimenty, czyli kto i od kogo może żądać pomocy finansowej.

Obowiązek alimentacyjny obciąża nie tylko rodziców względem dziecka, ale także innych krewnych w linii prostej, a nadto rodzeństwo. Dotoczy on krewnych wstępnych (rodziców, dziadków itd.) i zstępnych (dzieci, wnuków itd.) bez ograniczenia stopnia pokrewieństwa. Obowiązek między rodzeństwem dotyczy zarówno rodzeństwa rodzonego jak i przyrodniego.

Ponadto kodeks rodzinny i opiekuńczy (zwany dalej krio) reguluje obowiązek alimentacyjny osób bliskich związanych więzami  prawnymi (np. byłych małżonków, ojczyma i macochy względem pasierba i vice versa, przysposobionego i przysposabiającego).

Przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ustanawiają kolejność dochodzenia roszczeń alimentacyjnych:

– według linii pokrewieństwa – obowiązek obciąża zstępnych przed wstępnymi ( tj. dzieci, wnuków względem rodziców i dziadków), w drugiej kolejności wstępnych (rodziców, dziadków względem ich dzieci lub wnuków), a dopiero gdy nie ma wstępnych i zstępnych albo w razie niemożliwości lub nadmiernych trudności wykonania przez nich tego obowiązku alimenty powinny być uiszczane przez rodzeństwo;

– według stopnia pokrewieństwa – obowiązek obciąża krewnych bliższych stopniem przed dalszymi krewnymi (np. rodzica przed dziadkami względem dziecka i wnuka).

Przykładowo, obowiązek utrzymania i wychowania dzieci ciąży przede wszystkim na jego rodzicach. Oznacza to, że jeśli jedno z rodziców nie żyje, obowiązek ponoszenia w całości ciężarów związanych z utrzymaniem i wychowaniem dziecka spoczywa w zasadzie na drugim z rodziców. Dopiero gdy zostanie ustalone, że pozostały przy życiu rodzic nie jest w stanie w całości lub części sprostać swoim obowiązkom względem dziecka i z tego powodu dziecko mogłoby znaleźć się w niedostatku – w grę wchodzi subsydiarny obowiązek dalszych krewnych ( np. wstępnych tj. babci, dziadka, a w dalszej kolejności rodzeństwa).

Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.

Obowiązek jednego małżonka do dostarczania środków utrzymania drugiemu małżonkowi po rozwiązaniu lub unieważnieniu małżeństwa albo po orzeczeniu separacji wyprzedza obowiązek alimentacyjny krewnych tego małżonka.

Przy przysposobieniu niepełnym, obowiązek alimentacyjny względem przysposobionego obciąża przysposabiającego przed wstępnymi i rodzeństwem przysposobionego, a obowiązek alimentacyjny względem wstępnych i rodzeństwa obciąża przysposobionego dopiero w ostatniej kolejności.

W przypadku przysposobienia pełnego, a także całkowitego (nieodwołalnego) stosunek alimentacyjny między przysposobionym a jego krewnymi naturalnymi wygasa, a powstaje on między przysposobionym a przysposabiającym i jego krewnymi według ogólnych reguł kolejności.

Jeżeli jeden z małżonków przysposobił dziecko drugiego małżonka, przysposobienie nie ma wpływu na obowiązek alimentacyjny między przysposobionym a tym drugim małżonkiem i jego krewnymi.

Podsumowując, kolejność wykonania obowiązków alimentacyjnych przedstawia się następująco:

1) obowiązek małżonka

2) obowiązek zstępnych (np. dziecka względem rodziców)

3) obowiązek wstępnych (np. rodziców względem dziecka)

4) obowiązek przysposobionego w sposób niepełny względem jego wstępnych ( naturalnych np. rodziców)

5) obowiązek między rodzeństwem

www.radca-poznan.eu

KancelariaSylwia Zaręba radca prawny

Tylko pół roku na zaprzeczenie ojcostwa

Przeczytałam w Internecie artykuł, w którym wskazano, że co  dwunasty ojciec  w Polsce  wychowuje cudze dziecko. Nie wierzę w takie  statystyki,  ale te informacje  zainspirowały  mnie do napisania krótkiego wpisu dotyczącego  zaprzeczenia ojcostwa.
Mąż matki jest ojcem dziecka.  Takie domniemanie wynika z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Dotyczy to sytuacji, gdy dziecko urodzi się w trakcie trwania małżeństwa albo przed upływem 300 dni od jego ustania lub unieważnienia ( domniemania nie stosuje się,  gdy dziecko urodzi się  po upływie 300dni od orzeczenia separacji) .Jeżeli dziecko urodzi się przed upływem trzystu dni od ustania lub unieważnienia małżeństwa, lecz po zawarciu przez matkę drugiego małżeństwa, domniemywa się, że pochodzi od drugiego męża.

Domniemany ojciec ma tylko pół roku  na wytoczenie powództwa o zaprzeczenie ojcostwa i to od chwili dowiedzenia się o urodzeniu  dziecka ( moment nabrania wątpliwości co do ojcostwa nie ma znaczenia).  Jest to dość brutalne prawo, bo  małżeństwo jest oparte na zasadzie zaufania i raczej nikt zapobiegawczo nie robi testów DNA.  Myślę,  że żona byłaby oburzona, gdy mąż takie badania  zaproponował  „na wszelki wypadek”.
Dlaczego ustawodawca  przewidział tak krótkie terminy? Zapewne chciał chronić dziecko.  Ojciec, który nie obali takiego domniemania z powodu upływu w/w terminu będzie zobowiązany do płacenia alimentów na rzecz „cudzego dziecka”,  nawet jeżeli dysponuje badaniami DNA wykluczającymi jego ojcostwo.
Kto może pomóc  po  upływie półrocznego terminu? Prokurator, ale o tym przy innej okazji.

www.radca-poznan.eu

KancelariaSylwia Zaręba radca prawny